Ewolucyjnie, węch jest najstarszym zmysłem, który prowadził wiele organizmów za jedzeniem lub informował o niebezpieczeństwie. Im dalej jednak posuwał się świat, tak i ta funkcja została nieco “w tyle” robiąc miejsce dla wzroku, słuchu i smaku. Jednak nie utraciliśmy węchu całkowicie, dalej kierujemy się nim w życiu - czy to świadomie, sprawdzając czy produkty spożywcze nie uległy zepsuciu, czy też nieświadomie - reagując na aromaty perfum i odświeżaczy powietrza. Zapachy mają niezwykłą moc przenoszenia nas w świat wspomnień, ale także wyzwalają pewne emocje, co szczególnie budzi zainteresowanie badaczy.

Aromaterapia

Oczywiście różne osoby mogą odbierać inaczej identyczne aromaty, jedni wolą słodkie, kwiatowe, inni za to ostre, nieco nawet goryczkowe. Mimo to, określonym zapachom przypisuje się wywoływanie konkretnych emocji czy stanów i nie leży to tylko w sferze przewidywań. Na tej podstawie funkcjonuje aromaterapia, która ma wprowadzić w stan rozluźnienia, relaksu. Badania wykazały, że mózg reaguje na określone aromaty, zmniejszając napięcie mięśniowe.

Jak wpływają na nas zapachy?

Różnym aromatom przypisuje się różne działanie. Niektóre słyną z właściwości relaksacyjnych, inne mają pobudzać - także seksualnie. Nie bez powodu w końcu i nasz zapach zmienia się. Wracając jednak do aromatów, możemy wyróżnić:

  • uspokajające - zmniejszają aktywność mózgu, należą do nich m.in.: lawenda, rumianek, rozmaryn, cytryna, drzewo sandałowe
  • pobudzające - takie jak mięta, jaśmin, róża i goździk, które mogą wpływać na niektórych mocniej niż kawa.

Ponadto zapach róży ma sprzyjać koncentracji, gruszki wzmagać apetyt.

Zapach dla własnego użytku

Korzystanie z perfum czy też zapachowych odświeżaczy powietrza może pełnić specjalne funkcje, nakłaniając nas do podejmowania pewnych decyzji. Tak jak w marketach intensywny zapach pieczywa, kawy lub wędzonych mięs skłania nas nieraz do zakupu, a delikatne, kwiatowe aromaty w drogeriach kuszą by wziąć do koszyka nowy flakonik, tak i stosowany jest ten trik też w sytuacjach biznesowych.

Mówi się o tym, że sale konferencyjne, w których mają zostać przeprowadzone kluczowe rozmowy pachną tak, by wywoływać w kontrahentach spokój, a czasem nawet uległość.